Nawet największego miłośnika pracy czasem dopada ogromne lenistwo. Mimo iż lubimy swoją szkołę i przeważnie chodzimy do niej z przyjemnością, nie mogąc się doczekać ponownego spotkania z przyjaciółmi i koleżankami, mamy i take dni w tygodniu, w trakcie których nie mamy siły nawet na zwleczenie się ze swojego łóżka. Wylegujemy się w nim wygodnie pod ciepłą kołderką, a widząc panującą za oknem pogodę, tym bardziej nie mamy ochoty wynurzać nawet stopy zza grubej warstwy materiału. Wiemy też, że w tym dniu czeka nas ważny sprawdzian lub istnieje spore prawdopodobieństwo, że na matematyce zostaniemy wzięci do odpowiedzi, a jako że nie do końca lubimy się z tym przedmiotem, zapewne otrzymamy ocenę niedostateczną. W życiu każdego ucznia zdarzają się takie momenty. Marzymy wtedy, by nagle jakimś cudem złapać anginę, nabawić się przeziębienia czy chociażby dostać grypy żołądkowej. Kombinujemy, jak szybko zachorować, szukając na to różnorodnych sposobów. A gdzie możemy je najszybciej znaleźć?

Oczywiście w Internecie, dlatego to do niego zaglądamy w pierwszej kolejności i potrafimy przejrzeć dosłownie wszystkie strony związane ze sposobami na zachorowanie, aby znaleźć taką metodę, która zadziałałaby równie skutecznie na nas samych. Chcemy się rozchorować za wszelką cenę i zrobimy wszystko, aby nie pójść do szkoły. Jak zatem powinny wyglądać teraz nasze kroki, skoro już za kilka godzin nasi rodzice muszą zobaczyć nas w opłakanym stanie?

Jak szybko zachorować?

Szukając sposobów na szybkie zachorowanie, na pewno odkryjemy wiele metod na podwyższenie temperatury ciała. Jedną z tych najpopularniejszych i najczęściej opisywanych jest spożycie proszku do pieczenia. Jedną jego łyżeczkę powinniśmy włożyć do swojej buzi i połknąć, popijając oczywiście sporą ilością wody, aby się nie zadławić.

Czy jest to mądry sposób na zachorowanie? Jeżeli mamy chociaż trochę rozumu, na pewno go nie przetestujemy. Proszek do pieczenia w czystej postaci może nie zostać w pełni strawiony przez nasz organizm. Osadzi się na układzie pokarmowym, przez co nabawimy się później tylko nieprzyjemnych problemów żołądkowych. Mimo iż rzeczywiście zostaniemy w domu, cały ten wolny czas spędzimy w toalecie, narzekając na uporczywą biegunkę lub silne i nawracające wymioty.

Jak szybko zachorować?Podwyższoną temperaturę ciała ma nam również zagwarantować spożycie surowego ziemniaka, więc jeśli obawiamy się zjedzenia proszku do pieczenia, najprawdopodobniej prędzej czy później odkryjemy tę drugą metodę. A czy ona jest bezpieczna? Nie i może nam zaszkodzić o wiele bardziej od konsumpcji proszku przeznaczonego do przygotowywania ciast. Surowy ziemniak, nawet najmniejszy jego kawałek, jest dla naszego organizmu zwykłą trucizną. Układ pokarmowy nie poradzi sobie z jego strawieniem, dlatego nasze próby zachorowania mogą zakończyć się na pogotowiu. Najemy się na nim wyłącznie wstydu, musząc się przyznać do tego, co właściwie zrobiliśmy.

A jak szybko zachorować, jednocześnie sobie nie szkodząc?

Czy istnieją jakieś metody na złapanie przeziębienia lub grypy, które nie wymagałyby od nas spożycia żadnych dziwnych produktów spożywczych? Jest taki jeden sposób, równie często pojawiający się na internetowych forach i blogach. Polega on na naprzemiennym wystawianiu ciała na działanie bardzo wysokich i bardzo niskich temperatur. Jak to wygląda w praktyce? Najpierw ubieramy się bardzo ciepło, zakładając na swoją skórę grubą bluzę, rajstopy, dresy, ciepłe skarpety, kurtkę, szalik, czapkę i rękawiczki. Rozkręcamy wszystkie kaloryfery w pokoju i zaczynamy intensywnie ćwiczyć – biegać, skakać bądź wykonywać pajacyki. Po około pół godzinie, gdy już jesteśmy spoceni i wycieńczeni, ściągamy z siebie wszystkie ubrania i wychodzimy na dwór, pozostając na nim przez około trzydzieści minut.

A jak szybko zachorować, jednocześnie sobie nie szkodząc?Nagła zmiana temperatury ma w teorii doprowadzić nas do gorączki i przeziębienia, jednak pamiętajmy, że choroba nigdy nie rozwija się z powietrza. Aby doszło do zachorowania, do naszego organizmu musi przedostać się jakiś wirus, a łapiemy go wyłącznie od innych ludzi. Działając na swoje ciało naprzemiennie wysokimi i niskimi temperaturami, możemy albo wywołać u siebie szok termiczny, albo jeszcze bardziej zahartować cały organizm. W żadnym wypadku nie złapiemy przeziębienia – może ewentualnie drobny katar. Lepiej więc takich metod kompletnie nie stosować, skoro nie są one dla nas ani skuteczne, ani tym bardziej bezpieczne.

Metody na to, jak szybko zachorować, nie są nigdy dobre dla naszych organizmów, dlatego kompletnie nie powinniśmy z nich korzystać. Nawet jeśli nasza koleżanka z klasy opisuje nam fantastyczną metodę, dzięki której dostała wysokiej gorączki w ciągu jednej tylko godziny, najprawdopodobniej ta gorączka wystąpiłaby u niej nawet bez tych prób zachorowania. Jeżeli mamy złapać przeziębienie, tak właśnie będzie, a jeśli próbujemy na siłę dostać anginy – staniemy się okazami zdrowia. Życie jest niestety niesprawiedliwe i musimy się z tym pogodzić.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here